Sport uniwersalny – Skoda Octavia RS

Octavia RS pozwala wierzyć, że jeszcze nie wszystko stracone i że prawdziwa motoryzacja wciąż żyje. Może to tylko miraż, ale faktycznie nieliczni producenci nadal proponują nie tylko elektryczne SUV-y, ale także sportowe, benzynowe samochody.

Celowo nie mówię hot-hatche. Octavia się do nich nie zalicza. Po pierwsze nie jest hatchbackiem. Występuje jako liftback lub kombi. Po drugie, to spore auto, wykraczające rozmiarami poza segment kompaktów. To nie miejski, zwinny ścigant. Ale to Octavii nie umniejsza, bo RS daje sporo frajdy z jazdy. W tej generacji nie ma już wyboru wersji, auto dostępne jest tylko z benzyniakiem 2.0 TSI. Całe szczęście, że zrezygnowano z diesla, bo taki silnik zupełnie nie pasował do sportowej Skody. Co ciekawe 265-konny benzyniak dostępny jest także w Superbie i tam nie jest kojarzony sportowo. Fani diesla muszą postawić na wersję Sportline i to ma sens.

W sportowych autach najważniejsze są wrażenia z jazdy. Silnik 2.0 TSI zupełnie inaczej zachowuje się w Octavii, niż w Superbie. To niesamowite jak wiele można osiągnąć elektroniką. Do przeniesienia napędu użyto 7-biegowej skrzyni DSG. Pamiętam czasy, gdy Octavia RS dostępna była z manualem, ale z automatem również dobrze daje sobie radę. Wciskasz gaz i ogień. Samochód wyrywa do przodu jak zły. Do dyspozycji są zmienne tryby jazdy, od ekologicznego po sportowy, i łopatki do zmiany biegów przy kierownicy. Jest więc kilka sposób na czerpania frajdy z jazdy tym autem. Dla mnie jedynym minusem jest zbyt twarde zawieszenie. Na torze sprawdziłoby się doskonale, ale w codziennej jeździe okazuje się męczące. Szczególnie, że poza swoimi sportowymi możliwościami, Octavia nie traci nic ze swoich rodzinnych funkcjonalności.

I to chyba największa zaleta tego modelu, dostępnego także jako kombi. Niezależnie, czy jest hybrydą, dieslem, czy sportową odmianą, zawsze zapewnia tę samą funkcjonalność. Ogromny bagażnik i sporo miejsca dla kierowcy oraz pasażerów. Można dyskutować nad stylistyką, to rzecz gustu. Niektórzy mówią, że Octavia to zbyt nudne auto, ale dla mnie w wersji RS niczego mu nie brakuje. Doceniam bardzo wygodne, sportowe fotele, ze zintegrowanymi zagłówkami oraz prawdziwe rury podwójnego wydechu. W Audi bywają atrapy.

MK. fot. autora, maj 2025