Optymalna odmiana – Skoda Octavia 2.0 TSI Combi Sportline

Ilość dostępnych wersji to ciągle jeden z wyróżników Skody Octavii. Podczas gdy inni producenci obcinają możliwe konfiguracje i silniki, w Octavii nadal można wybierać zarówno spośród kilku rodzajów napędu, jak i wersji wyposażenia oraz nadwozia.

Można mieć zatem wersje benzynowe, hybrydy, ale i diesla. Można wybierać spośród biednych i topowych odmian, oraz całej gamy wyposażenia dodatkowego. Nadal można mieć wersje liftback lub kombi. A ponadto można wybierać spośród pełnej gamy różnych kolorów nadwozia, podczas gdy konkurenci często pozwalają wybierać jedynie między odcieniami szarości.

Niedawno testowałem Octavię w podstawowej wersji. Auto, które cenowo konkuruje z podstawowymi autami Chińskimi i pokazuje, że można mieć europejski wóz w cenie około 100 tysięcy złotych. Ale teraz postanowiłem przyjrzeć się znacznie ciekawszej odmianie, czyli autu z 204-konnym benzyniakiem 2.0 TSi i wyposażeniem Sportline. Ten silnik świetnie pasuje do Octavii, zapewniając jej bardzo dobre osiągi. Producent zapewnia o przyspieszeniu 6,7 do setki i prędkości maksymalnej 228 km/h. To wyniki niemal sportowe. Zresztą ten silnik, ze zwiększoną mocą, pracuje pod maską wersji RS. Wolę jednak odmianę Sportline, bo ma seryjny napęd na cztery koła. Przyda się nie tylko na śniegu, ale także w lecie, na mokrej i śliskiej nawierzchni. To rozwiązanie całoroczne. A przy mocnym silniku pozwala efektywniej wykorzystać możliwości silnika. Do przeniesienia napędu użyto automatycznej, 7-biegowej skrzy DSG.

Skoda wprowadziła do gamy Octavii serię lakierów specjalnych. Jest m.in. brązowy, pomarańczowy, fioletowy czy zielony. Lub ten, który znalazł się na karoserii testowanego auta, czyli Beż Sahara. Wymaga 8650 zł dopłaty. Lakier ładny, ale ciekawe jak wiele osób będzie chciało tyle dopłacić. Testowana wersja Sportline zaopatrzona była w 18-calowe alufelgi, czarne dodatki, w tym lusterka, przyciemnie szyby i antenę dachową w stylu płetwy rekina. W środku uwagę zwracają sportowe fotele ze zintegrowanymi zagłówkami i duży, szklany dach. Podoba mi się, że jest otwierany. W gorące dni to często przyjemniejszy i szybszy sposób na wentylację kabiny niż klimatyzacja. Wnętrze topowej Octavii nie traci nic z użyteczności tańszych odmian. Miejsca nie brakuje zarówno z przodu, jak i z tyłu. Ale obszerna kabina to jedna z cech tego modelu Skody niezależnie od generacji, wiec wszyscy zdążyli się już do tego przyzwyczaić. Rodzicom spodoba się potężny bagażnik. Octavia Sportline z silnikiem 2.0 TSI to wóz w zasadzie kompletny. Ma na tyle mocny silnik i przyjemnie zestrojone podwozie, aby dać kierowcy przyjemność z jazdy. Jest też na tyle użyteczny, aby służyć jako auto na dłuższe wakacje. W testowanej wersji zastosowano system adaptacyjnego zawieszenia, który pozwala wybrać charakterystykę pracy podwozia. Można decydować, czy wóz ma być bardziej komfortowy czy sztywniejszy i trzeba przyznać, że różnica pomiędzy tymi ustawieniami jest wyraźna. Testowana wersja została bardzo bogato wyposażona w opcjonalne dodatki. Przez to jej cena to aż 246 650zł. Bez opcji i według cennika takie auto kosztuje obecnie 168 200zł. Jeśli komuś nie przeszkadza zachowawcza stylistyka tego modelu to testowana wersja okazuje się kompletna i w pełni uniwersalna. I nie jest SUV-em.

Michał Karczewski, fot. autora, wrzesień 2026